W sobotę na deskach Domu Kultury gościliśmy wspaniałego muzyka i wokalistę Grzegorza Turnaua, któremu towarzyszył zespół w składzie: Jacek Królik, Leszek Szczerba, Michał Jurkiewicz i Robert Kubiszyn. W wypełnionej publicznością sali zabrzmiały wspaniałe utwory, wybrane z całego dorobku artysty.
Postanowiliśmy przybliżyć Państwu atmosferę koncertu, wykorzystując do tego celu list, jaki otrzymaliśmy drogą mailową od jednej z osób zasiadającej wśród publiczności. Dziękujemy wszystkim obecnym na widowni za stworzenie wyjątkowej atmosfery!
Szanowni Państwo!
Postanowiłem napisać tego maila, żeby podziękować za wspaniały koncert i emocje, jakie dzięki niemu dane mi było przeżyć.
Ze zdumieniem kilka miesięcy temu przeczytałem informację o planowanym koncercie Grzegorza Turnaua. Wiem, że ostatnio w Wolbromiu organizuje się wiele imprez, że przyjeżdżają nawet teatry ze wspaniałymi przedstawieniami, ale taki koncert? Przyznaję, że nie wierzyłem w sukces. Bilety nie najtańsze, a artysta, choć bardzo znany, tworzy piosenki, które moim zdaniem potrafią docenić przede wszystkim prawdziwi znawcy. Owszem, uważałem, że w Wolbromiu koncert albo się nie odbędzie, albo wymagał będzie ogromnych kosztów, których nie zrekompensują bilety zakupione przez garść wolbromskich fanów poezji śpiewanej i smooth jazzu.
Sobotni koncert był wielkim sukcesem. Sala: pełna. Publiczność: entuzjastyczna.
A Artysta… Brak słów na opisanie jego talentu i umiejętności. Jak zwykle sympatyczny. Jak zawsze – w pełni profesjonalny. Jako mieszkaniec Wolbromia poczułem się doceniony, wyróżniony i szczęśliwy. Wiedziałem, że Grzegorz Turnau śpiewa właśnie dla mnie. Wspaniałym doznaniem była także możliwość wysłuchania tylu wspaniałych piosenek z akompaniamentem zespołu towarzyszącego Artyście. Byłem zachwycony nie tylko muzyką, ale też umiejętnościami Grzegorza Turnaua w zakresie improwizacji – i to zarówno wokalnych, jak i instrumentalnych. Do tego gra świateł na scenie i publiczność, która śpiewała razem z Artystą.
Dziękuję, że podjęliście Państwo ryzyko zorganizowania takiego koncertu. Jak mogłem wątpić, czy się uda? To, co dobre, broni się samo!
Z wyrazami szacunku
A. Z.